Blog Andrzeja Szczęśniaka

O paliwach - na chłodno

Archiwum: 2008-11-05

2008-11-05 20:17

Barack Obama i energia

Barack Obama został nowym prezydentem Stanów Zjednoczonych Ameryki. Przez najbliższe lata będzie wyznaczał politykę energetyczną tego wielkiego konsumenta energii. Największego konsumenta ropy naftowej na świecie. Co proponuje prezydent - elekt?

Plan Baracka Obamy Nowa Energia dla Ameryki

Ulga dla portfeli Amerykanów

* Podatek dla firm naftowych od nadmiernych podatków (Windfall Profits Tax), aby dać amerykańskim rodzinom $1,000 rabatu energetycznego 

* Zakończenie spekulacji na rynkach energii przez zamknięcie luk, które wykorzystywał kapitał spekulacyjny dla windowania cen ropy i innych towarów.

* Zmiana rezerw naftowych Strategic Petroleum Reserve (SPR) z ropy lekkiej na ciężką, aby obniżyć ceny.

Uwagi:
* Podatek dla wielkich firm to stary temat Demokratów, którzy uważają Big Oil za swojego wroga. Jednak warto wiedzieć, że to tylko odbierze pieniądze udziałowcom tych firm - w większości prywatnym drobnym posiadaczom i np. funduszom emerytalnym Ten podatek już raz funkcjonował i nie spełnił swojego celu.

* Zakończenie spekulacji to sprawa dość prosta - wiele przesłuchań przed Kongresem czy Senatem wskazywało na przyczyny. Kilka projektów można znaleźć na stronach amerykańskich lawmakers (którzy są wyjątkowo pracowici):

- S. 3268: Stop Excessive Energy Speculation Act of 2008
- H.R. 6279: Oil Speculation Reduction Act of 2008
- S. 3183: End Oil Speculation Act of 2008
- H.R. 6377: Energy Markets Emergency Act of 2008
- S. 3255: Over-the-Counter Speculation Act
- S. 3205: Energy Markets Emergency Act of 2008
- S. 3248: Commodity Speculation Reform Act of 2008 

* Pomysł ze zmianą składu SPR pochodzi od znanego analityka Philipa Verlegera. Dzisiaj wydaje się już nieaktualny, gdyż Prezydent na wniosek Kongresu zaprzestał jeszcze w zimie zakupów do SPR, żeby nie podbijać cen. I ceny ze 100$ wzrosły do 150$/bbl. Nie to było przyczyną wahań cen, ale strukturę składowanych rezerw warto poprawić.

Wyeliminowanie importu ropy z Bliskiego Wschodu i Wenezueli w ciągu 10 lat.

* Podwyższenie standardów zużycia paliwa o 4% rocznie ($4 miliardy dotacji dla producentów samochodów)  

* Milion samochodów zbudowanych w Ameryce hybrydowych samochodów elektrycznych (Plug-In Hybrid Cars) na amerykańskich drogach w 2015r.

* Ulga podatkowa $7000 dla kupujących zaawansowane technologicznie samochody

* Narodowy standard paliw o niskiej emisji CO2 (National Low Carbon Fuel Standard), by obniżyć o 10% emisje paliw. Obowiązek dodawania 60 miliardów galonów zaawansowanych biopaliw w 2030 roku.

* Ostrzejsza polityka licencyjna wobec wydobywających ropę i gaz (“Use it or Lose It”), zmuszająca je do wydobywania z 68 milionów akrów nieużywanych terenów lub oddawania licencji.

* Główny cel to klasyka amerykańskiego bezpieczeństwa energetycznego - nie być zależnym od ropy od naszych wrogów lub państw niestabilnych. Ale środki do celu - typowe dla lewej strony sceny politycznej - ograniczenia popytu. W Europie już dawno wprowadzone. Co do samochodów, to dopłacanie do niedopracowanych jeszcze na skalę przemysłową projektów - może być kosztowne i bezskuteczne. Niska emisja CO2 poprzez przymusowe użycie biopaliw (ponoć zaawansowanych) w tak ogromnych ilościach z pewnością doprowadzi do kryzysu na rynku żywnościowym. To 10-krotnie więcej niż w 2007r. a już teraz 1/4 upraw idzie na biopaliwa. Cała amerykańska kukurydza pójdzie do baków… a skąd corn flakes?

* Odbieranie licencji na wydobycie to działanie anty skuteczne, gdyż ograniczy krajowe wydobycie.

Miliony nowych “zielonych” miejsc pracy

* 10% energii w 2012 r. z odnawialnych źródeł i 25% w 2025r.  

* Agresywne cele wydajności energetycznej - redukcja popytu na elektryczność o 15% wobec planów. do 2020r.

* Ocieplenie miliona domów rocznie - redukcja zużycia energii

* Rozwinięcie i instalacja technologii czystego węgla - wprowadzenie na skalę przemysłową technologii elektrowni z sekwestracją dwutlenku węgla. .

* Priorytet dla rurociągu gazowego z Alaski.

* Wszelkie plany na okres późniejszy niż 2012 (koniec kadencji) - całkowicie nierealistyczne. Wiele już było takich obietnic wyborczych.

* Ocieplanie domów to rodzaj pomocy społecznej.

* Technologia czystego węgla nie może się przebić od lat. Sekwestracja CO2 to na razie marzenie, a nie technologia na skalę przemysłową.

* Rurociąg - trzeba wybudować jak najszybciej. Pamiętać należy, że ma kosztować 22 - 30 miliardów dolarów. (Warto porównać z kosztami Nord Stream).

Redukcja gazów cieplarnianych o 80% do 2050r.

* Wprowadzenie dla całej gospodarki systemu handlu emisjami (cap-and-trade), wszystkie emisje mają podlegać handlowi, a dochody mają iść na rozwój w “czystą” energię, ochronę środowiska i ulgi dla ludności.  

* USA liderem w Climate Change - przeorganizowanie U.N. Framework Convention on Climate Change (UNFCC) i utworzenie światowego Global Energy Forum, z udziałem największych światowych emitentów.

* Wprowadzenie systemu cap-and-trade będzie bardzo kosztowne (z czego sobie zdaje sprawę prezydent elekt) i osłabi konkurencyjność amerykańskiej gospodarki. Pamiętając, jak powszechny był sprzeciw polityków (tak Demokratów jaki Republikanów) przeciw przyjęciu standardów Kyoto, myślę, że ten ambitny plan utknie w pracach legislacyjnych.

* Na razie Stany są “czarną owcą” walki z globalnym ociepleniem, także do lidera im daleko. Jednak świetne jako narzędzie polityki globalnej, to znaczy nacisk na Chiny i Indie oraz inne kraje rozwijające się, żeby tak szybko nie zwiększały zużycia energii (czytaj: rozwoju gospodarki i standardów życia). Chińczycy jednak odpowiedzą jak zwykle - zaczniemy dyskutować, jak będziemy mieli podobny poziom rozwoju gospodarczego. Albo jak ostatnio: “niech bogate kraje oddadzą 1% swojego dochodu na walkę z ociepleniem klimatu”.

Andrzej Szczęśniak
www.szczesniak.pl
- - -

Więcej o programie przyszłego prezydenta USA: www.barackobama.com

Można także posłuchać przyszłego prezydenta: www.youtube.com