I znowu pomysł na wyższą akcyzę
I znowu wraca pomysł, by dołożyć akcyzy do oleju opałowego. Ministerstwo Finansów:
Jacek Dominik, wiceminister finansów, twierdzi, że zrównanie stawek akcyzy na olej opałowy i napędowy jest konieczne, aby ukrócić masowe wykorzystywanie oleju grzewczego do napędu pojazdów silnikowych.
Ustawa, którą chce wprowadzić fiskus już miała wejść w tamtym roku. Już “prawie pewne” były podwyżki, ale przyszły wybory samorządowe i politycy nie chcieli narazić się wyborcom. Nawet minister Nennemen, który już kilkakrotnie ten projekt próbował wprowadzić - stracił pracę. I nic nie pomaga. Ministerstwo dalej chce pieniędzy.
1. Zacznijmy od podstaw. Jeżeli to rząd, który szedł po władzę pod hasłem “Mniej podatków“, to rozbieżność między zapowiedziami a czynami jest nie do przyjęcia.
2. Fundamentalna prawda o podatkach jest taka, że im większe podatki, tym większa zachęta do przestępstw. Tak więc zwalczanie “przestępstw” podatkowych przez podnoszenie podatków to gaszenie pożaru przez polewanie go benzyną.
3. Jeśli do wysokich w Polsce podatków na paliwa dodać słabość aparatu podatkowego, to niebezpieczeństwo przestępstw jedynie narasta. Stąd ogromny zasięg przestępstw podatkowych “szarej strefy” na przełomie wieków, gdy wice-premier Balcerowicz drastycznie odniósł akcyzę, a struktury administracyjne mieliśmy bardzo słabe. Może więc lepiej nie narażać aparatu podatkowego na kolejne przeciążenia? Może nie stwarzać dodatkowej zachęty do korupcji?
4. Dane o przestępczości wydają mi się z lekka “naciągane”. Otóż kwota 6,1 miliarda zł, podana jest za lata 1999 do 2006. Nie są to dane wiarygodne dla dzisiejszego stanu rzeczy, gdyż na kilka lat temu szara strefa przeżywała swój rozkwit, natomiast po wejściu do Unii i wprowadzeniu systemu składów podatkowych - przestępczość bardzo się ograniczyła. Sam robiłem badania, gdy pracowałem w POGP, w oparciu o dane Ministerstwa Finansów. Wynik był jednoznaczny - składy podatkowe zmarginalizowały szarą strefę w LPG.
5. Wyniki badań kontroli pojazdów - 2, 500 pojazdów - nie mówi nic. Pytanie, jaka liczba kontroli była przeprowadzona? Jaki procent stanowią te przypadki? Wątpliwości rodzą się bowiem, gdy przejrzy się…
6. Wyniki kontroli służby celnej za rok 2005 (ostatnie dostępne na stronie MF). Na stronach 87 - 88 pokazują jasno, że zasięg wykroczeń jest niewielki: na 5594 kontroli ujawniono 25 nieprawidłowości!. Przecież to jest pół procenta! Więc gdzie ta wszechogarniająca przestępczość?
7. Zwrot podatku to pusta obietnica. Formalności i biurokracja, które czekają potencjalnych chętnych są na tyle duże, że odsetek tych, którzy to zrealizują będzie bardzo niewielki. Ministerstwo ma już “dobre doświadczenia” z zwrotem podatku paliwowego dla rolników, który jest na poziomie poniżej 20% kwot, które mogły być zrealizowane. Dlatego spokojnie może obiecywać i oddawać Inflanty.
8. Podatek nie będzie zwracany przedsiębiorcom. Powiększy więc koszty działalności gospodarczej i podroży produkty dla konsumentów. Ile? Tyle ile Ministerstwo Finansów weźmie podatków, o tyle drożej zapłaci klient.
9. Branża oleju opałowego. Że upadnie? Nikt z rządu tym się nie przejmuje. A i w branży naftowej są rozbieżne interesy i niektórzy chcieliby wyeliminować konkurentów z rynku.
10. Propozycja Ministerstwa Finansów to przyznanie się do nieskuteczności polskiego systemu poboru akcyzy. W Unii stworzono bowiem system składów podatkowych właśnie po to, by oddzielić obrót tym samym produktem, którego część jest obłożona wysokim podatkiem, a część niskim. W Polsce ten system - bardzo biurokratyczny i obciążający - już bardzo ograniczył konkurencję. Propozycja wyrównania podatków stawia jego istnienie pod znakiem zapytania. Po co składy podatkowe, skoro produkty mają mieć taką sama akcyzę?
Jak widać interesy fiskusa są niezmienne. Nieważne, że ludzie się zmieniają na wysokich stołkach. Nieważne, co się deklarowało przed wyborami. Po nich wraca się do w stare koleiny (także wyżłobione przez poprzednie - wrogie przecież - rządy) i wóz toczy się jak dawniej.
Nieważne też, że kieszenie klientów będą chudsze o kolejne podatki, że zginą pewne branże… Ot po prostu - państwo potrzebuje pieniędzy, a akcyza to taki łatwy podatek.
Andrzej Szczęśniak
www.szczesniak.pl
Ten artykuł wywołany został przez materiał z Gazety Prawnej: www.gazetaprawna.pl